Pikieta Klubu Konfederacji przed bydgoską siedzibą PiS
Chodzi o zmianę ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID 19 i innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi działaniami kryzysowymi. Klub Konfederacji szczególnie bulwersuje artykuł 10 d, który stwierdza, że nie popełnia przestępstwa, kto w celu przeciwdziałania COVID 19 narusza obowiązki służbowe lub obowiązujące przepisy, jeżeli działa w interesie społecznym, a bez naruszenia tych obowiązków lub przepisów podjęte działanie nie byłoby możliwe lub byłoby istotnie utrudnione.
– Mamy do czynienia z zerwaniem z wielowiekową tradycją prawniczą polską i europejską. Wzywamy posłów PiS-u, żeby się w porę opamiętali przed przyzwoleniem na bardzo szkodliwy akt prawny – uważa Marcin Sypniewski, wiceprezes partii Wolność. – Odtąd w Polsce miliony urzędników łamiących prawo będzie traktowanych jak królowie, bo tylko ich nie można było ukarać, mimo iż robili coś złego. Wystarczy, że urzędnik dopuszczający się korupcji zasłoni się „walką z pandemią” będzie czysty jak łza…
W trakcie pikiety dało się słyszeć głosy, że po wejściu w życie ustawy politycy, którzy będą wydawać państwowe pieniądze w trybie bezprzetargowym, będą mogli spać spokojnie, gdyż ani prokuratura ani CBA nie będą w stanie nic im za to zrobić. To będzie nic innego jak legalizacja bezprawia.
– Co nasze władze chcą zrobić z Polakami, że decydują się na wprowadzenie w życie takiej szatańskiej ustawy? – pytała reprezentantka jednego z ugrupowań.
Tekst i fot.: Stanisław Gazda
#JesteśmyDlaWas