Aktualności

Dyrektor KOWR w Bydgoszczy wychwala zmarłego księdza-pedofila

"Bezczelne plucie ofiarom w twarz" - tak poseł Michał Szczerba komentuje sprawę nekrologu, który zamówił dyrektor Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa w Bydgoszczy Stanisław Zimnicki.

Andrzej Dymer zmarł niedawno po długiej chorobie, w ostatnim czasie zmagał się z rakiem. W chwili śmierci miał 58 lat. Przed jego śmiercią TVN24 wyemitowało w programie „Czarno na białym” reportaż „Najdłuższy proces Kościoła”, który dotyczył śledztwa w sprawie molestowania i gwałtów dokonywanych przez księdza Andrzeja Dymera na małoletnich. Śledztwo to toczyło się od 2008 roku.

Ks. Dymer od 25 lat był oskarżany o czyny pedofilskie i wykorzystywanie seksualne chłopców. Nie poniósł kary ani nie przeprosił ofiar. W sądach powszechnych sprawy uległy przedawnieniu, śledztwa kościelne trwały kilkanaście lat.

W „Kurierze Szczecińskim” ukazał się nekrolog, w którym Stanisław Zimnicki, dyrektor bydgoskiego oddziału Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, żegna ks. Dymera. „Wybitny twórca i organizator wielu dzieł edukacyjnych i społecznych Kościoła katolickiego na Pomorzu Zachodnim. (…) Moją modlitwą i pamięcią wspieram wszystkich cierpiących po stracie oraz przekazuję najgłębsze wyrazy współczucia, słowa pamięci i najszczersze kondolencje” – napisał Zimnicki.

Nekrolog, w którym pominięte zostały kwestie ciężkich przestępstw wobec osób małoletnich, wzbudził ogromne poruszenie. „Bezczelne plucie ofiarom w twarz” – tak skomentował to poseł Michał Szczerba. „Czy Ministerstwo uważa, że gwałcenie dzieci to dzieło edukacyjne i społeczne, które należy wychwalać pod nazwą KOWR?” – retorycznie pytają członkowie i członkinie Partii Zieloni z Wrocławia.

Foto: media społecznościowe

#JesteśmyDlaWas

Strona wykorzystuje pliki cookies.
Czytaj więcej OK